NR 19STYCZEŃ 2003 
Sonic Advance
Konsolka GameBoy Advance kryje w sobie wielki potencjał, nie jest on jednak ukazywany w pełni we wszystkich produktach które na nią wychodzą, gorzej, są nawet tytuły wręcz hańbiące to małe cudo, na szczęście żadnego niewypała nie będę tutaj opisywał. Opiszę bowiem grę, która w pełni ujawni wszystkie zalety nowego GameBoy'a, udowodni że można zrobić wspaniały użytek z 32 bitowej palety kolorów i wreszcie ekranu o kształcie innym niż kwadratowy. Mowa to bowiem o Sonic Advance.

Sonic Advance
Nie ukrywam że dość długo przygotowywałem się to recenzji tego tytułu, dość długo też robiłem same screeny, których macie w sumie dwanaście. Zresztą Nacia pewnie pamięta jak w mailach zapowiadałem że podeślę tą reckę. Ciężko mi było opisać tą grę także z tej przyczyny gdyż jestem raczej nowy w tej grupie, a jako że sam Emu Kouncik czytam od dość dawna to widziałem już niejedną recenzję w której recenzent nieumiejętną recenzją potrafił mnie skutecznie zniechęcić do jakiegoś naprawdę mocnego tytułu. Mam jednak nadzieję że moja recenzja będzie miała skutek wręcz przeciwny i że screeny dadzą wam dobry obraz tej pięknej gry, bo sam wiem że dla czytających ten zin to one są głównym źródłem informacji o opisywanym dziele i powinny być jak najlepsze, cóż więc, zapraszam do lektury.

Sonic AdvanceSonic Advance

Z Sonickiem spotkałem się już na konsolce SMD na której to gra ta nie podobała mi się zbytnio, choć pewnie była to wina niedopracowanej grafiki, i może zbyt małego obszaru widocznego na ekranie. Więc jakby nie patrzeć żadna z trzech części Sonic'a nie wywarła na mnie tak mocnego wrażenia na jakie seria ta z pewnością zasługuje.

I tu mamy sytuację nieco późniejszą, wielki koncern Nintendo wypuszcza rewolucję w kategorii podręcznych konsolek, czyli nic innego jak GBA. Całe szczęście że tacy mistrzowie jak Sega i cały zespół Sonic Team, czyli skład pracujący tylko nad giercami z Sonickiem postanowili zabrać się do pracy i kolejną część najszybszego jeża świata wydać właśnie na GBA.

Sonic AdvanceSonic Advance

Cóż więc dostaje gracz który na samą konsolkę jak na razie musi wybulić nie mniej jak około trzech i pół bani. Zapewniam was, dostaje rozrywkę najlepszą w swoim rodzaju.

Już zacznając zabawę witają nas loga właśnie Segi i Sonic Team'u, później słynny zły w Sonicku, szalony doktorek ze swoim debilnym uśmiechem wskakuje na sam środek ekraniku, widzimy w skrócie wszystkich bohaterów, jeszcze plansza tytułowa i jazda.

Sonic AdvanceSonic Advance

Cóż więc możemy wybrać. Pod opcją "Game Start" mamy standardową rozgrywkę dla jednego gracza, tam też wybieramy jednego z czterech dostępnych bohaterów (o nich później), i to w zasadzie tyle. Kolejna możliwość, czyli tryb "VS", czyli pojedynek z kumplem, bądź też, koleżanką na podłączonych odpowiednim kabelkiem konsolkach. "Time Attack", czyli w zasadzie to samo co normalny Single z tym że nasz czas jest mierzony i pobijamy rekordy, aha, i grać możemy danym bohaterem tylko na tych etapach które już ukończyliśmy. Jest jeszcze jedna opcja która ma na pewno duże znaczenie i skłania do zbierania pierścieni na poszczególnych poziomach. Jest to coś zwane "Tiny Chao Garden", wchodzimy tam jak sama nazwa wskazuje do ogrodu Tiny Chao i hodujemy go, czyli takie Tamagotchi, rewelacja. Tiny ma własne statystyki, możemy go nazwać jak nam się tylko podoba. Zaś za zebrane w czasie gry pierścienie dajemy mu owocki i inne smakołyki, jabłko o ile dobrze pamiętam kosztuje coś około 50 pierścieni, aczkolwiek są też wygibasy za 12000, a nazbieranie takiej sumki zajmie trochę czasu, uwierzcie. Naszemu podopiecznemu musimy dawać jeść, głaskać go, wyrywać chwasty które się od czasu do czasu tu czy tam pojawiają, a czasem po prostu możemy popatrzeć jak sobie smacznie śpi. Ciekawe też teksty możemy poczytać, jako że są wyświetlane w dymkach. Np. coś w rodzaju: "Jaki ja będę śliczny kiedy dorosnę :)" po prostu zwala z nóg. Do tej opcji mam tylko pewne zastrzeżenie. Otóż moim zdaniem będzie ona wielką frajdą tylko dla posiadaczy konsolek a nie ludków bawiących się jak ja wyłącznie na emulatorach, bo np. fajnie musi być jadąc ze szkoły lub też na lekcji popatrzeć też co nasz Chao robi, na emulatorze, gapiąc się cały czas w monitor po prostu po paru minutach ma się dosyć.

Sonic AdvanceSonic Advance

W grze mamy także dostęp do rozmaitych opcji jak np. zmiana poziomu trudności, z czego do wyboru mamy "Easy" i "Normal". Możemy także włączyć lub wyłączyć limit czasu w czasie gry, wybrać język, zmienić konfigurację przycisków czy też posłuchać motywów muzycznych z gry, a taką możliwość daje nam opcja "Sound Test", gdzie dodatkowo widzimy jak Amy Rose gra na jakichś pałeczkach.

Wróćmy jednak do bohaterów, otóż jest ich czterech, są to: Sonic (potrafi atakować w powietrzu); Miles Powder znany także jako "Tails" (mój ulubiony stworek w grze, jest to lis z dwoma ogonami dzięki którym potrafi latać, umie też atakować za ich pomocą); Knuckles the Echinda, lub po prostu "Knuckles" (potrafi atakować pięściami wyposażonymi w potężne kolczaste rękawice i wspinać się dzęki nim po ścianach lub też utrzymywać się na powierzchni wody); jest także Amy Rose (różowa do bólu, umie wykonywać ciekawe ataki połączone z wyskokiem lub w trakcie lądowania, ma także ciekawą choć niezbyt przydatną umiejętność częstych niezbyt dalekich skoków).

Sonic AdvanceSonic Advance

W grze mamy łącznie 13 całkiem pokaźnych rozmiarów poziomy, takie same dla każdego z bohaterów. Są ona podzielone na sześć stref (zones) i końcową Final Zone obejmującą tylko jeden piękny etap. Tak więc najpierw zwiedzimy "Neo Green Hill Zone", czyli plażę, a jako że każda z sześciu stref podzielona jest na dwa Akty (poziomy) toteż tyle właśnie będziemy ich musiali także tutaj pokonać. Następnie czeka nas wyprawa do "Secret Base Zone", zmechanizowanej bazy. Pięknie wygląda początek gdy jesteśmy oświetlani przez poruszające się reflektory przed wejściem do bazy. Kolejna strefa to "Casino Paradise Zone" czyli olbrzymie wesołe miasteczko. W "Ice Mountain Zone" będziemy nie raz tarzać się w śniegu czy też pływać w iście lodowatej wodzie. "Angel Island Zone" to stare ruiny położone dosyć wysoko ponad ziemią co zapewnia nam wspamniały widok, tutaj też czasem może wam się zdarzyć że staniecie w miejscu bo wpadniecie w błędne koło bo nie będzie wiadomo gdzie iść i pozostanie kręcenie się w kółko, a wierzcie, jeśli macie włączony upływający czas to on już dopełni reszty; na tym poziomie czeka nas też jedna z ważniejszych walk w grze. "Egg Rocket Zone" to nic innego jak zwiedzanie wielkiego reaktora i lecącej w przestrzeń rakiety. Final Zone zwana także "X-Zone" to podróż w przestrzeń kosmiczną, i końcowa walka z doktorkiem.

Znajdując specjalne platformy i wyskocznie mamy możliwość polatania w tunelu powetrznym na desce, tam musimy uważać na bomby i zbierać pierścienie, zabawa nieziemska, jako że można też lecieć dużo szybciej, czyli takie Kamikadze w Sonic'u.

W grze nie można nie zauważyć przecudniej grafiki która doskonale ukazuje wszelkie możliwości GBA. Piękną 32 bitową paletę kolorów widać już na ekranie tytułowym a szczególnie w tym jak cieniowany jest sam wyraz "Sonic". W grze nie jest wcale gorzej, choć czasem tła mogły by mieć więcej bitów, ale i tak powalają. Dynamika wypływająca z konsolki podczas gry w Sonic'a na pewno niejednego maniaka platformówek wprawi w niemały zachwyt, może nawet skusi do nabycia konsolki, bo warto, choć sam jak na razie jej nie posiadam. Postacie animowane są wyśmienicie, tylko zastrzeżenia może budzić słaba jakoś animacji gdy są położone pod innym kątem niż 90 stopni od poziomu, ale i tak jest ok.

Sonic Advance
Co do dźwięku i muzyki to nie mam specjalnych zastrzeżen. Bardzo dobrze uzupełniają one rozgrywkę. Także ich jakość stoi na wysokim poziomie i uniemożliwia stawianie jakichkolwiek zarzutów.

Cóż więc wypadałoby powiedzieć na zakończenie. Sonic Advence to rzetelny platformer, jeden z niewielu mocnych tytułów z tego gatunku na GBA. Na pewno zachęci was sama gra, jak też wychowanie słynnego "Tiny Chao", a on już was zachęci do zbierania pierścieni, lub też jego hodowla. W wolnej chwili możecie się pokusić na "Time Attack" gdzie odbędziecie wyścig z czasem. Dla odprężenia posłuchacie muzyczek w specjalnym studiu Amy Rose. Spróbujecie pewnie nie raz zebrać wszystkie ukryte magiczne kryształy. A po tym wszystkim jeszcze tylko mała partyjka po kabelku z kimś kogo na pewno lubicie i już jeszcze tylko jedna myśl przemknie wam przez głowy zanim pójdziecie lulu. Pomyślicie o tym, że na pewno nie zmarnowaliście kasy na zakup Sonic'a, a przecież jutro też jest dzień :).

Sonic Advance
 Platforma: Gameboy Advance 
Emulator: VisualBoy Advance
(C) Copyright by Emu Kouncik Team